NATEMAT POLECA Pojechaliśmy do Puszczy Białowieskiej. To nie kornik i minister Szyszko są największymi szkodnikami

"Czekam na Was, ale się nie śpieszcie..."

okładka książki
okładka książki Wydawnictwo Czerwone i Czarne
Drodzy, ponieważ sprawa wychodzi już na jaw, więc zapowiadam rezultaty ostatnich tygodni pracy… :) Książka wspomnieniowa poświęcona Johnowi pt. CZEKAM NA WAS, ALE SIĘ NIE ŚPIESZCIE ukaże się 1 MARCA nakładem wydawnictwa CZERWONE I CZARNE.

Książka składa się z dwóch części. Pierwsza część to rozmowa Izy Barosz ze mną.
Taki miał być kształt pierwotny książki, kiedy się za nią zabierałyśmy. Ale moje opowieści są mocno osadzone w Puckim Hospicjum i w moich z Johnem spotkaniach z ludźmi… Ponieważ zakładam, że „raz kozie śmierć” – raz w życiu robię książkę wspomnieniową o Johnie, stąd w toku pracy pojawił się pomysł, aby zebrać wspomnienia osób, które na mojej i Jana drodze się pojawiły. Członków rodziny Jana, jego przyjaciół. Osób, w których życiu pojawił się na chwile, ale okazał się być dla nich ważny. Tych, w których życiu został na dłużej w wyniku granicznych zdarzeń. Wspomnienia są bardzo różne i przez to bardzo ciekawe. Nie ukrywam, że bardzo interesowały mnie wspomnienia współpracowników i wychowanków Johna, których poznałam. Mam bowiem poczucie, że ich głos nie jest dziś słyszany dostatecznie głośno. Wiemy np. że Jan uwielbiał polędwicę. Ale czy wiemy, że „kocham życie za żarcie” czy "Karolcia, kocham Cię za żarcie" - mówił do Karoliny Gorzkiewicz, hospicyjnej dietetyczki, która i mnie kiedyś uratowała z opresji? To ona wie, że nie znosił gołąbków :) Biograf Johna, jeśli takowy już dziś istnieje, a ponoć istnieje i pracuje nad jego biografią, powinien w te pędy udać się do Karoliny! :)
I najważniejsze. Książka nie powstałaby gdyby nie Iza Bartosz. Nie ukrywam, że nie byłam na siłach napisać sama wspomnień o Johnie. Psychologicznie nie było to do ogarnięcia. A chciałam mieć to za sobą.
Dla mnie ważna jest pamięć o Johnie, pamięć o wspólnie spędzonych chwilach, głównie tych w Puckim Hospicjum. Priorytetem było to, żeby pamięć ocalić od zapomnienia. I to szybko. Tak szybko, jak szybko zapomina się o szczegółach...



Serdecznie zapraszamy Was 2 marca do Empiku (Nowy Świat) w Warszawie.
Dodaję, bo to szalenie ważne, że po Warszawie spotkamy się w Pucku (9 III) i w Sopocie (10 III), czyli na terenach Johna.
Pozostałe szczegóły i informacje dotyczące tych i innych spotkań będą podawane bliżej marca.

Wielki cmok!
Kapsyda
Trwa ładowanie komentarzy...